
Trasa wzdłuż ul. Piekarskiej to jeden ze szlaków, którymi w 1921 r. do Bytomia wkraczali powstańcy śląscy idący od strony Szarleja. Jeden z nich, uczestnik tego marszu, Emil Baron, tak to opisał:
„ (…) według pierwotnego planu batalion nasz miał zaatakować Bytom od zachodu, tj. od strony plant. Ale jak już wiadomo sytuacja uległa zmianie. I tu w myśl nowego założenia z-ca d-cy batalionu towarzysz broni Ludyga Piotr wraz z 2-gą i 3-cią kompanią ruszył natychmiast bocznymi drogami w kierunku rzeźni i parku miejskiego z tym samym co poprzednio zadaniem. Kompania 1-sza, którą chwilowo dowodziłem, liczyła 135 powstańców. Byli to wypróbowani w bojach żołnierze z Pułku Strzelców Bytomskich urlopowani na okres plebiscytu. Zajęcie tej kompani było zajęcie Poczty Głównej, więzienia i ratusza. W odwodzie zostawił d-ca batalionu kompanię 4-tą, która posuwała się za kompanią 1-szą e pewnym oddaleniu. Równocześnie z tej kompanii wysłano kilku rowerzystów w celu nawiązania łączności z I-szym batalionem szturmowym dowodzonym przez por. Ziarnka, który miał zaatakować Bytom do zachodu i południa . Wysłano patrole rowerzystów w kierunku Rozbark, Brzozowice, Brzeziny Śląskie. Powróciły po pewnym czasie z meldunkiem, że I-go batalionu szturmowego por. Ziarnka do tej pory jeszcze nie nadszedł”.
Emil Baron lisze dalej:
„Sytuacja, w której znalazła się moja kompania była naprawdę ciężka. Mieliśmy się zetrzeć z załogą francuską, z którą nie mogliśmy walczyć, gdyż narody nasze były połączone więzami braterstwa i przyjaźni od wielu pokoleń. D-ca batalionu innego wyjścia nie miał i polecił mnie, d-cy 1-ej kompanii wykonać zadanie pomimo tego, że batalion szturmowy por. Ziarnka do tej pory nie nadszedł. Jednak natychmiast ruszyłem ulicą Piekarską w kierunku miasta. Na tej ulicy znajdowała się Poczta Główna. Było już dobrze po północy. Minęliśmy opustoszałe o tej porze ulice Bytomia”.
Ich trasa wiodła od miejsca, gdzie obecnie znajduje się cmentarz komunalny (wtedy nieistniejący), Dom Żałoby (wtedy jeszcze nieistniejący) aż do skrzyżowania, gdzie zaczyna się ul. Piekarska, w okolicy istniejącego już wtedy budynku sądu. To właśnie w rejonie tego skrzyżowania, jak i w pobliżu pobliskiego budynku Poczty Głównej i kościoła św. Trójcy doszło do starcia powstańców z żołnierzami francuskimi, o czym wspomniano w tekście.