Piekarska – Tramwaj

   Linia nr 38 to jedna z najkrótszych linii tramwajowych w Europie. Wagony odpoczywają w zajezdni Stroszek (Rejon nr 3 w Bytomiu). Linia tramwajowa na ulicy Piekarskiej została zbudowana w 1913 r. i prowadziła do zajezdni miejskich tramwajów bytomskich, która mieściła się za dzisiejszym zakładem pogrzebowym Walickiego. Tramwajem można było podjechać do rynku. Później trasę modyfikowano. W „brunatnych” czasach była to linia tramwajowa nr 33, której trasa prowadziła do kopalni „Neue Bley Scharley” przy dzisiejszej ulicy Siemianowickiej, czyli właściwie do przejścia granicznego z Polską.

   Obecnie linię tramwajową nr 38 obsługują dwa wagony typu Konstal N, a nie jeden. Są to:

      • wagon numer 954 (rocznik 1949),

      • wagon numer 1118 (rocznik 1951).

   Owe wagony posiadają szereg cech oryginalnych, jak chociażby wspaniałe ręcznie przesuwane drzwi czy też drewniane ławki. Wagony nie są jednak w pełni oryginalne, bo pewnych przeróbek trzeba było w nich dokonać, co uczyniono w latach 2001-2002. Zainstalowano w nich obwód niskiego napięcia wraz z przetwornicą statyczną, która zasila hamulce szynowe, a także elektryczny dzwonek i dodatkowe oświetlenie zewnętrzne. Takie były wymogi dopuszczenia do ruchu. W związku z tym, że wzdłuż tej ulicy ciągnie się kilka bytomskich cmentarzy, dla mieszkańców miasta, szczególnie tych starszych, jest on niezmiernie przydatny i ważny.

   Podczas II wojny światowej Niemcy opracowali wojenny wagon tramwajowy (niem. Kriegsstrassenbahnwagen – KSW). Był to prosty w konstrukcji oraz stosunkowo tani w produkcji (argument niesamowicie ważny podczas wojny, gdy panował deficyt na wiele materiałów) dwuosiowy i jednoczłonowy tramwaj opracowany w zakładach Düsseldorfer Waggonfabrik w Düsseldorfie. Długość KSW wynosiła 10,40 m, szerokość 2,162 m, a wysokość 3,15 m. To nie jest przypadek, że tej jednoczłonowy wagon posiada aż czworo rozsuwanych drzwi. To na wypadek konieczności szybkiej ewakuacji pasażerów tramwaju z powodu zagrożenia nalotami lotniczymi. Konstrukcja KSW charakteryzowała się również brakiem przewiewu silników, sprzęgu Scharfenberga i taśmy z kierunkami w kasetonach. Wagon nie posiada nawet siedzenia dla motorniczego, który pracuje w pozycji stojącej, jak również kasetonu dla numeru linii na dachu.

   Po zakończeniu wojny okazało się, że Polacy nie mają opracowanej własnej konstrukcji tramwaju, skorzystano więc z gotowych rozwiązań niemieckich. Wiele miast borykało się ze znacznymi brakami taborowymi (wagony zostały zniszczone podczas działań wojennych). W związku z tym niezbędne było opracowanie tramwaju o prostej konstrukcji i łatwym montażu. Oczywiście wybrano KSW, gdyż była to konstrukcja tania. W trzech miejscach w powojennej Polsce w latach 1948-1956 zaczęto produkować wagony typu Konstal N, które były wierną kopią niemieckiego wojennego wagonu tramwajowego:

       •    Sanocka Fabryka Wagonów „Sanowag”,

       •    Stocznia Gdańska nr 3,

       •    zakłady Konstal w Chorzowie.

   Był to pierwszy tramwaj wyprodukowany w powojennej Polsce. Później zastąpił go typ 4N. Cechą tego wagonu tramwajowego jest to, że posiada on sterowanie wyłącznie ręczne za pomocą tzw. nastawnika, w którym znajduje się obracany korbą motorniczego wał kułakowy, który reguluje prąd rozruchu i tym samym przyśpieszenie wagonu. Ów nastawnik posiada 23 pozycje rozruchowe jazdy. Maksymalna prędkość tego wagonu wynosi 55km/h. Wagon posiada silniki trakcyjne typu LT-31 o mocy 60 kW każdy. Posiada również system hamowania elektrodynamicznego. Do hamowania wagonu używa się także hamulca ręcznego typu klockowego. Tramwajów silnikowych typu N wyprodukowano łącznie w Polsce 516 sztuk. To w sumie niewiele. Każdy z nich był wierną kopią niemieckiego Kriegsstrassenbahnwagen. Co prawda produkowane były w Chorzowskiej Wytwórni Konstrukcji Stalowych „Konstal”, ale wiele elementów i podzespołów powstawało w innych zakładach, jak silniki w Fabryce Rohn-Zieliński w Żychlinie, nastawniki w Państwowej Fabryce Aparatów Elektrycznych w Łodzi, a także silniki we wrocławskich zakładach Dolmel. Tramwaje typu N są najdłużej eksploatowanymi tramwajami w Polsce po II wojnie światowej.